Muzyka klasyczna
W muzyce przedromantycznej szczególnie cenię polifonię i matematyczną wręcz precyzję kompozycji. Jestem zwolennikiem tzw. wykonań historycznych z wykorzystaniem instrumentów pochodzących "z epoki" i zagranych zgodnie z duchem epoki. Dlatego na przykład zupełnie nie podobają mi się barokowe dokonania orkiestry St. Martin in the Fields, ani (doceniając umiejętności techniczne) interpretacje Vivaldiego wygrywane przez Kenedyego. Dodatkową atrakcją jest dla mnie porównywanie różnych wykonań tego samego utworu. Niektórzy nie wierzą, że są w stanie dostrzec różnice w różnych wykonaniach. Przygotowałem specjalny CD z kompilacją kilku wykonań fragmentów muzyki klasycznej. Przetestowałem go wśród nie wykształconych muzycznie znajomych. Okazuje się, że większość bez trudu dostrzega różnice i bez problemu znajduje najlepsze i najgorsze interpretacje. Moi ulubieni dyrygeci to Harnoncourt , McCreesh , Hogwood. Soliści zaś to: Emma Kirkby , James Bowman i Peter Koy. Jazz
W muzyce jazzowej najbardziej interesuje mnie to, co tak naprawdę dzieje się na jej obrzeżach. Niekiedy trudno nawet powiedzieć, czy to jeszcze jazz, czy już nie. Czego więc słucham? Przede wszystkim Jan Garbarek , Keith Jarret czasami Pat Metheny albo Możdżer.
Rock
Black Sabbath (za całokształt) , Camel (za koncept-albumy) , Dead Can Dance (za klimat) , Deadsoul Tribe (za oryginalność w tak bardzo wyeksploatowanym gatunku) , Deep Purple ( za wszechstronność i znakomitych muzyków, którzy w solowej karierze zrobili równie wiele co w zespole) , Emerson, Lake & Palmer (za kompozycje i wykorzystanie klasyki) , Genesis (za całokształt i Philla Collinsa) , Judas Priest (za trwanie) , King Krimson (za profesjonalizm i różnorodność) , Kyuss (hm sam nie wiem za co, ale ich lubię) , Lacrimosa (za styl i monumentalizm) , Nazareth (za twórcze rozwiajnie koncepcji zespołów z pierwszej ligi) , Pain of Salvation (za odrodzenie nadzieji na dobry rock) , Pink Floyd (za całokształt) , Porcupine Tree (za wypełnienie pustej dekady dobrą muzyką) , Queens Of The Stone Age (za to, że jeszcze ktoś tak gra) , Red Hot Chili Peppers (za nowoczesność i gitary) , The Alan Parsons Project (za perfekcyjność dźwięku) , The Doors (za pierwszą płytę) , The Moody Blues (za kompozycje) , The Music (za to, że wogóle zaistnieli, mam nadzieję, że jeszcze coś nagrają) , Uriah Heep (za całokształt i za Lady in Black i za July Morning) , Wishbone Ash (za lata tworzenia na ciągle wysokim poziomie) , Yes (za całokształt i klawisze). Jak widać w powyższym zestawieniu nie znaleźli się tacy klasycy jak Queen czy Roling Stones. Nigdy się jakoś nie mogłem przekonać do ich muzyki. A co z polskich zespołów? Przede wszystkim Perfect z lat osiemdziesiątych, oczywiście Republika i Grzegorz Ciechowski, którego kompozycje do dziś brzmią niezwykle atrakcyjnie, KSU ciągle bezkompromisowe, no i oczywiście Kult. Odkryciem ostatnich lat stało się Lao Che, a ich "Powstanie Warszawskie" uważam za najlepszy polski rockowy album koncepcyjny. Dla relaksu do dziś lubię posłuchać Mannamu. Z młodszych zespołów wyróżniłbym Riverside i happysad. Poezja śpiewana
|
Muzyka elektroniczna
Oprócz Klausa Schulze chętnie słucham: Roberta Schroedera , Tangerine Dream , Vangelisa , Biosphere , RedShift czy Syndromedę. Jak widać z powyższego zestawienia najbliższa jest mi w muzyce elektronicznej tak zwana "szkoła berlińska. [ Klaus Schulze ]Pop
Może to nie najlepsza definicja, ale "pop" to dla mnie muzyka, którą lubię słuchać w tle. Muzyka dostatecznie rozbudowana, żeby nie nudziła, ale jednak na tyle prosta, żeby nie wymuszała koncentracji i śledzenia wątków. Przykładowo są to: Yello , Eurythmics , Malcolm McLaren , Loreena McKennitt , Bryan Ferry , David Bowie (choć ten ostatni nagrał również wiele dobrych płyt rockowych).
Hip-HopZ hip-hopem mam pewien problem. Muzyka to rytm, dynamika, harmonia i melodia. W hip-hopie najczęściej występuje tylko ten pierwszy element. Pozostałe obecne są w formie szczątkowej. Z drugiej strony teksty skandowane przez raperów bywają prawdziwym głosem środowiska, z którego się wywodzą. W prawdziwym hip-hopie pociąga mnie bezkompromisowe zaangażowanie jego twórców i brak komercji. Funkcja jaką pełni hip-hop zaangażowany (a tylko o takim mówię) jest zbliżona do roli jaką odegrał w latach osiemdziesiątych polski rock. W tym sensie hip-hop jest ważnym zjawiskiem socjologicznym określającym pokaźną grupę młodych ludzi. I dlatego właśnie warto słuchać tej muzyki, a w zasadzie ich tekstów. Tym razem nie wymienię żadnego wykonawcy. W tym nurcie wszystko zmienia się bardzo szybko. Niestety hip-hop, jak wszystko, zaczyna się komercjalizować i traci swą dziewiczą niewinność, a przez to również moje zainteresowanie. Metal
Jak chyba wszyscy słucham Metalliki, bardzo lubię Paradise Lost , Samaela i późniejsze płyty Katatonii. Bardziej monumentalne brzmienia to przede wszystkim Therion oraz Anathema i troszeczkę Nigthwish choć ten ostatni niebezpiecznie oscyluje na granicach komercji. Lubię kobiecy wokal w metalu, a tu mamy się czym pochwalić. Przede wszystkim Moonlight, a zaraz za nim Delight. Jeśli o Polakach mowa, to oczywiście nie można nie wspomnieć o TSA , CETI i chyba już całkowicie zapomnianym Mchu.
Na zupełnie oddzielne potraktowanie zasługuje Rammstein. Nie tyle ze względu na muzykę, która jest bardzo różnorodna (od kilkutematycznych kompozycji jak Mein Herz Brennt po zwykła rąbankę typu Rein Raus), ale przede wszystkim z ze względu na specyficzną, spójną i całościową wizję jaką zespół prezentuje w muzyce, videoklipach, działalności koncertowej, tekstach, okładkach do płyt i wywiadach. Zespół szokuje, prowokuje i drażni. Jedni porównują ich do błaznów, inni widzą w nich Monty Pythona muzyki. Przychylam się do opini tych ostatnich. Koncert w Katowickim Spodku w 2001 roku był jednym z najlepszych jakie widziałem.
Muzyka alternatywna, progresywna, nowo-metalowa itp.
A Perfect Circle to taki całkiem udany projekcik na boku Toola. Może trochę mniej poważny, mniej mroczny, może bardziej rockowy. No a poza tym Bikini Bandits :). Toola zresztą też lubię. Muzykę, ale również teledyski. Jednym z najciekawszych i najtrudniejszych zjawisk w muzyce niezależnej jest Neurosis. Warto obejrzeć ich jedyne DVD. Agalloch to przede wszystkim znakomite i klimatyczne kompozycje. Ulver to moje wielkie zaskoczenie. Zespół odkryłem piętnaście lat po ich powstaniu. Zdumienie było tym większe, że Ulver jest niezwykle bliski temu co lubie w różnych gatunkach muzyki. Łączy ambientowe nastroje z metalowymi korzeniami i kompozycjami na granicy muzyki poważnej. Zupełnie odmiennie na tym tle prezentuje się Linkin Park. Przeciwieństwo Ulvera. Muzyka ostra, agresywna i dynamiczna i jednocześnie niezwykle pomysłowa. Jak się później okazało w dużej mierze dzięki Seriemu Tankianowi, którego solową twórczość też bardzo cenię. Inna muzyka (industrial, dark electro, ...)
|